W końcu mam neta:) :) :)
Zaczynając od początku, było to tak....
Nie mam dobrych wspomnień z lotniska w Bombaju. Ludzie są tam bardzo niezorganizowani. Tak jak już wspominałam wcześniej jedna z moich walizek utknęła w Turcji ( na całe szczęście dostarczono mi ją w piątek). Na lotnisku ma się wrażenie, że więcej tam obsługi niż pasażerów. Nie wiem jakie są ich obowiązki, ponieważ 60% z nich po prostu siedzi na ławkach i rozmawia ze sobą.
Powracając do walizki. Najdziwniejsze było to, że jeszcze niczego nie zgłosiłam, a jeden chłopak z obsługi lotniska podszedł do mnie i powiedział, iż mój bagaż przyjedzie jutro. Nie wiem skąd wiedział, że ja to ja ;) No i wtedy się zaczęło... Wypełnienie formularza zajmuje im 20minut lub więcej i nawet chyba nie wiedzą jakie dane konkretnie są im do tego potrzebne, ponieważ co chwilę oddawali mi paszport, a później prosili o niego jeszcze raz. Przez to, że zgubiłam bagaż musiałam odpowiadać na głupie pytania na temat tego co było w tym bagażu, a przy okazji sprawdzili resztę moich walizek. Oczywiście coś im nie pasowało i stwierdzili, że rzeczy które mam są więcej warte niż zadeklarowałam i chcieli od nas wyłudzić pieniądze. K. przez to wdał się z jednym z oficerów w kłótnie. Najbardziej irytujące było to, że zaczął on wołać różne osoby i razem sobie oglądali moje rzeczy, i dyskutowali ile co jest warte, podając jakieś kosmiczne kwoty.
Najlepsze było to, że jak już przeszliśmy tą kontrolę trzeba było jeszcze raz prześwietlić walizki i mi pozwolili przejść bokiem, a K. musiał to zrobić, chociaż ja ciągnęłam jego bagaż, a on miał mój który oni przed chwilą oglądali. Ale kto zrozumie Indian? ;)
Gdy wyszłam na zewnątrz było bardzo duszno, ale na całe szczęście szybko znaleźliśmy jego kuzyna, który przyjechał nas odebrać. Z lotniska do mieszkania jechaliśmy może 15 minut, ale nie zdążyłam się nawet rozejrzeć wokół, ponieważ byłam bardzo zmęczona po podróży oraz tej szopce , w której braliśmy udział na lotnisku.
Porobię fotki i pokaże jak wygląda okolica gdzie mieszkam :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz