Dotarlam na miejsce, na razie bez zdjec bo obudzilam sie moze 3 godziny temu.
nie mam jeszcze internetu w domu. Wskszystko wyglada dziwnie, ciezko mi obecnie cokolwiek skomentowac.
musimy isc do sklepu i pokupwac wszystko do mieszkania. bo obecnie nie mam nawet lodowki, nie mowiac juz o innych rzeczach.
jest strasznie duszno. temperatura moze nie jest wysoka ale po 20 min jest sie calym mokrym
bede pisac pozniej bo niedlugo zlozymy podanie o ineternet. mam nadzieje ze maksymalnie w tydzien bede miala stale lacze.
z ogolnych informacji moge poweidziec tylko to ze zgubili na lotnisku moj bagaz i zostalam w 2 koszulkach. opisze to wsztystko pozniej.
pozdrawiam i sie nie martwcie. wszystko jest ok.
nikt mi nie zabral paszportu /jeszcze/:P lub sprzedal gdzies jak inni podejrzewali;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
no to ufff :P:P
OdpowiedzUsuń