Jestem tu już prawie tydzień, a i tak nie załatwiliśmy wiele. Wszystko się odciąga w czasie. W ciągu dnia trudno jest załatwic więcej niż jedną rzecz /albo i to nie/.
Nadal nie mam internetu, ponieważ były jakieś stare niepopłacone rachunki za telefon w tym mieszkaniu. Na szczeście wszystko już zostalo uregulowane, ale teraz czekamy na zatwierdzenie naszego zgłoszenia.
W sklepach ciężko znalesc to czego sie szuka. Do jednej listy zakupów podchodzimy kilkakrotnie. Obecnie szukamy gdzie znalesc ociekaczke na mokre talerze itp.
Jak będę mila internet w domu, to napisze wiecej. Obecnie wszystko jest ok :)
Ludzie sa bardzo przyjaznie nastawieni:)
Ale nadal nie mogę zrozumiec dlaczego majonez kosztuje 20zl a ser feta 22zl ;)
Życie definitywnie nie jest tu tanie...
POZDRAWIAM WAS!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz