Zaczęłam się pakować, ale idzie mi to powoli. Trzeba się zastanowić co mi się przyda, a co jest zbędne. Oczywiście w domu zostawiam prawie wszystkie ciuchy "przed kolano" /oprócz paru par szortów/ oraz wszystkie bluzki z dekoltami, bo i tak ich tam nie założę. Mam 3 walizki ale mogę teraz śmiało powiedzieć, że to za mało :P
Żadnych specjalnych rzeczy nie kupowałam. Nie licząc kremów z filtrem, parę paczek moich ulubionych sosów i podkładu, ponieważ nie jestem pewna czy dostane tam w moim odcieniu.
Jutro lecę pozałatwiać ostatnie sprawy jak zrobienie xero najważniejszych dokumentów oraz kupienie woreczka strunowego do bagażu podręcznego. Mam nadzieję, że znajdę w sklepie odpowiedni.
Pozdrawiam wszystkich tych, których nie zdążyłam odwiedzić przed wyjazdem. Obiecuje, że nadrobię wszystko przy pierwszej wizycie :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
no i poleciałaaaaa :)
OdpowiedzUsuń