Postanowiłam, że zacznę pisać tego bloga od momentu starania się o wizę. No i stało się.. Pojechałam w poniedziałek z rana na Rejtana, by odwiedzić bardzo "reprezentacyjną" ambasadę Indii ;) Stary blok, a na prawie każdym piętrze inna ambasada :) Byłam już 8.05 a i tak napotkałam już na krótką kolejkę. Na szczęście nie tak dużą jaką zobaczyłam po wyjściu z ich korytarzowego "biura" ;)
Wszystko odbywa się bardzo zabawnie jak dla mnie. Ludzie siedzą w małym pomieszczeniu, zaraz po wyjściu z windy. Od ich biura odgradzają nas szklane drzwi (przez, które oczywiście nic "nie słychac :P ), którymi zarządza pewien pan z ambasady ;) W/w pan również zatwierdza innym wizy, a wszystko notuje miłą pani- dla odmiany polka.
Mnie poprosił do środka, gdy jeszcze inna osoba nadal tam przebywała, dlatego moje dokumenty zostały zweryfikowane "w powietrzu";) Ale wszystko zostało pomyślnie zatwierdzone :)
Równy miesiąc i przeprowadzka :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
heh, czyli największy stres już za tobą ...najprawdopodobniej. Nie mogę się doczekać twojej notki "dzień przed" :D
OdpowiedzUsuńja czekam na zdjęcia i pierwsze wrażenia ! :D
OdpowiedzUsuńEdytsien jesteśmy z Tobą. :)
a ja czekam na pierwszą note po :D no i zdjęcia. :)
OdpowiedzUsuńa ja zaraz po ! ;)
OdpowiedzUsuńjestem ciekawa ile tam wytrzymasz;p
OdpowiedzUsuńtydzień,dwa?;p
ja sie zaplacze jak ty juz pojedziesz... kto mi bedzie pomagal z zakupami i prezentami ... tez czekam na wiesci i foty! zwlaszcza z mieszkania na poczatek ;)
OdpowiedzUsuńwyjeżdżam 14 lipca wiec jeszcze się zobaczymy:) mam nadzieje że trochę tam wytrzymam :)proszę łzy zostawić na gorsze sytuacje :P
OdpowiedzUsuń